piątek, 11 marca 2016

Na skrzyżowaniu słów niewypowiedzianych


Ostatnio znowu myślałam jakby potoczyło się moje życie, gdybym pewnych kwestii nie przemilczała. Niby mówi się, że nigdy nie jest za późno żeby wszystko wyjaśnić. Owszem, ale czasami te wyjaśnienia niewiele zmienią. Bywa, że zdejmą jakiś ciężar z naszych ramion, przestaną być niewypowiedzianymi słowami. Tylko, że mogą przynieść jeszcze większe rozczarowanie. I stać się ciężarem dla tej drugiej osoby. I całkiem sporo namieszać, niekoniecznie pozytywnie.

Kilka dni temu analizowałam pewne sytuacje i relacje z przeszłości. Przypomniałam sobie kilka kwestii, których nigdy tak naprawdę nie wyjaśniłam. W mojej głowie przewijały się pytania na które nigdy nie odpowiedziałam. I wymyśliłam kolejne wręcz genialne odpowiedzi. Krótkie, na temat, z odpowiednią dawką ironii, dobitne. Sama z siebie byłam dumna, że coś takiego wpadło mi do głowy. Mistrz ciętej riposty. Bang. Kilka lat, a przynajmniej miesięcy za późno. 

Zbyt często bałam się mówić o tym, co mnie boli. Wolałam zostawiać relacje takimi, jakie były. Nie chciałam pokazywać, co mi nie odpowiada, bo bałam się, że stracę wszystko. I wtedy automatycznie narastała we mnie frustracja. Co w takiej sytuacji robi normalny człowiek? ROZMAWIA. Tak, moi drodzy Państwo. Rozmawia. To jedyne rozwiązanie. Co robię ja? Milczę. Tak zawsze było mi łatwiej. Szkoda tylko, że to najprostsza droga do destrukcji. Frustracja plus niedopowiedzenia to najkrótsza droga do kłótni, a ostatecznie zepsucia relacji.

Nikt nie ma daru czytania w myślach. Wydaje nam się, że jeśli ktoś nas dobrze zna to wyczuje, co nam przeszkadza. Mówi się, że to zwłaszcza cecha kobiet. W dużej mierze się z tym zgadzam, ale mężczyźni też mają swoje za uszami. Nie potrafią mówić wprost o swoich uczuciach i zgrywają twardzieli. A później wszystko widać w ich oczach. Panie z kolei za często używają słynnych słów: powinien się domyślić. Błagam. Nikt się nie domyśli za każdym razem. I nie chodzi tu tylko o związki damsko-męskie. To samo dotyczy przyjaźni, rodziny czy znajomych. Jeśli nie odpowiada Ci jak traktują Cię koleżanki to im powiedz. Nie płacz pod nosem, ale się postaw. One mogą myśleć, że myślisz o tym jako o żarcie. Jeśli są mądre to się zmienią, a jeśli nie to trzeba zmienić koleżanki. I takich przykładów można wymieniać mnóstwo. Ważne żeby wszystko jasno wyjaśniać.

Czemu to jest takie ważne? Bo czasem jest za późno na wypowiedzenie niektórych słów. Kiedy zmarnujemy kilka szans na wyjaśnienie sytuacji to możemy już nigdy nie mieć okazji. I wtedy zostaje nam tylko wyobrażać sobie: co by było gdyby... A to zmienia człowieka. Narasta żal, piętrzą się pytania. I wyobrażasz sobie jak mógłby wyglądać dzisiejszy dzień gdybyś wtedy, kilka lat temu odpowiedziała prawdę. I wtedy mogłabyś po latach na to samo pytanie już nie odpowiadać. A ono może się pojawić. I chociaż w głowie masz milion słów wyjaśnień to wiesz, że dla dobra sprawy odpowiesz tylko: nie wiem. 
Nie zostawiaj słów niewypowiedzianych, bo jeśli nie pozbędziesz się ich w odpowiednim czasie to nie zrobisz tego już nigdy bez konsekwencji.

1 komentarz:

  1. Ciekawie się czyta,
    Pozdrawiam!
    http://pamietamskad.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń