W tradycyjnym znaczeniu Matka Polka to kobieta, która poświęciła swoje życie rodzinie i wychowaniu dzieci. Nie mam jeszcze rodziny ani dzieci ale od zawsze czuję się taką Matką Polką. W liceum nawet byłam tak nazywana przez znajomych, bo nosiłam ciągle spódnice i sukienki, a jedną z moich misji życiowych było karmienie wszystkich dookoła. Wtedy się raczej denerwowałam za to przezwisko, ale teraz wspominając to uśmiecham się.
Lubię być Matką Polką. Uwielbiam gotować dla innych. Zdecydowanie bardziej cieszy mnie, kiedy ktoś skomplementuje moją zupę niż moją fryzurę. Kiedy jestem w kuchni to czuję się niesamowicie bezpiecznie. Jeśli ktoś mnie poprosi żebym zajęła się przygotowaniem jedzenia to robię to z wielką przyjemnością. Wczoraj wieczorem wróciłam do domu, a dziś pierwsze co zrobiłam to wielki gar zupy dyniowej dla mojej rodziny.
Jednak bycie Matką Polką to nie tylko gotowanie. To też martwienie się o innych. I ogromna chęć pomagania im. Zauważyłam, że moi znajomi i przyjaciele dosyć często zwracają się do mnie ze swoimi problemami. Nie zawsze mogę im pomóc, ale zawsze jestem w stanie wysłuchać, spojrzeć na sytuację z innej perspektywy i powiedzieć kilka słów. Jak teraz o tym myślę, to chyba o każdej porze dnia i nocy jestem dostępna dla ludzi. I nieważne, czy to ktoś z kim rozmawiam codziennie, czy ktoś kogo nie widziałam od lat. Ja jestem.
To jest to, co kocham w swoim byciu Matką Polką. Mogę innym pomagać. Kupować prezenty, robić niespodzianki, sprawiać komuś radość drobiazgami. Tylko od kilku dni, a może nawet miesięcy, mam wrażenie, że coś jest nie tak.
Chyba się trochę zatraciłam w swoim matkowaniu. Chciałabym pomóc wszystkim dookoła. Nawet osobom, które tego ode mnie nie chcą. Kiedy przez kilka dni nikt nie prosi mnie o pomoc to czuję się niepełna. Zaczynam się zastanawiać, czy nagle się wszyscy odwrócili. Chciałabym pomóc całemu światu, bo kiedyś wiele osób pomogło mi dojść do tego momentu w moim życiu, gdzie mogę powiedzieć, że jestem szczęśliwa. Czuję absurdalną potrzebę spłacenia długu. Tylko wobec kogo i jakiego długu?
Patrzę na swoich znajomych, widzę jak się czasem niszczą. I chciałabym coś zrobić, czuję wewnętrzną misję, taki zew do walki. Tylko co z tego? Jedno, drugie, trzecie odtrącenie. Nie są gotowi na pomoc, nie chcą walczyć o siebie, swoje szczęście. A ja z uporem maniaka staram się z nimi rozmawiać, podsuwać pomysły. Zatracam się. I gdzieś z tyłu głowy słyszę głos:
Ogarnij się dziewczyno. Nie pomożesz komuś na siłę. Możesz służyć dobrą radą, bądź przy tej osobie, niech wie, gdzie cię szukać. Tylko opanuj emocje, nie zadręczaj się. To nie jest twoja wina.
To jest to, czego nienawidzę w swoim byciu Matką Polką. Ta ogromna chęć zbawienia całego świata. Kiedy przed snem myślę o tym jak radzi sobie X, czy Y pogodziła się z Z, albo czy A ruszyła do przodu i czy B zdał ten swój kolejny egzamin. Brakuje mi czasu na martwienie się o siebie samą. Lekceważę wszelkie znaki ostrzegawcze jeżeli chodzi o moje życie. I kiedy moje problemy się nawarstwią to uderzają z niesamowitą siłą, a jako Matka Polka przecież muszę radzić sobie ze wszystkim sama.
I tak biją się we mnie dwie postawy Matki Polki. Ta, którą kocham i ta, której nienawidzę. Chyba więcej tej pierwszej, bo od kilku dni pracuję nad tą drugą. Mówię o swoich problemach, chcę pomocy innych, obiektywnego spojrzenia. I już nie chcę wszystkim pomagać na siłę, chociaż wciąż dla nich jestem.
Bycie Matką Polką nie jest straszne. Jest niezwykle satysfakcjonujące. Oczywiście pod warunkiem, że nie zapomina się wtedy o sobie. Przecież pierwsze Matki Polki były bohaterkami. To kobiety, które zajęły się wszystkim pod nieobecność swoich mężów - wychowaniem dzieci, prowadzeniem domu, gospodarstwa, interesów, utrzymaniem rodziny. I to wtedy, gdy Polska traciła niepodległość,
Nieważne, czy jesteś mężatką, panną, matką, czy bezdzietna. Nie wstydź się bycia Matką Polką jeżeli to lubisz tak, jak ja. Tylko zachowaj w tym umiar, bo Ty jesteś najważniejsza w Twoim życiu. Nie tylko inni potrzebują pomocy, Ty też jej potrzebujesz. I zdaj sobie sprawę, że nie wszystkim pomożesz, bo to mogą być wampiry emocjonalne, o których TUTAJ.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz